Płatności mobilne nie tylko dla smartfonów

Z Czarkiem Mroczkowskim Dyrektorem Marketingu w mPay, pierwszej w Polsce firmie która zaoferowała płatności komórką, na temat obecnego rozwoju i przyszłości płatności mobilnych rozmawia Paweł Radzimski.

Co to jest mPay i czym się różni od konkurencji? 
mPay S.A. jest pierwszą firmą na polskim rynku, która już w 2003 zaczęła tworzyć podwaliny pod płatności mobilne w naszym kraju. Przez ten czas stworzyliśmy innowacyjną usługę płatności mobilnych, która pozwala na realizację i rozliczanie transakcji finansowych dokonywanych przy użyciu bezpłatnego numeru *145#. To co wyróżnia nas od konkurencji to technologia. mPay opiera się na kodach USSD. Główną zaletą tej metody komunikacji jest jej uniwersalność i prostota. Aby płacić z nami wystarczy jakikolwiek telefon komórkowy. Nie ma tu znaczenia czy to najnowszy smartphone, czy Nokia 3210, ponieważ korzystanie z mPay nie wymaga instalowania dodatkowych aplikacji. Kody USSD komunikują się po sieci GSM, dlatego z naszych usług można korzystać w całym kraju. Nie występuje tu efekt białej plamy w pokryciu zasięgiem całego kraju, gdzie płatności mobilne dostępne są tylko tam gdzie jest zasięg mobilnego Internetu.





Ile osób aktualnie korzysta z waszych rozwiązań?
Aktualnie mamy prawie 400 tys. zarejestrowanych kont. Na tle konkurencji to bardzo dobry wynik. Wystarczy policzyć na różnych appstorach pobrania innych aplikacji systemów płatności mobilnych, by zobaczyć prawdziwy obraz rynku.

O ile się nie mylę nadal nie posiadacie własnej aplikacji na urządzenia mobline. Czy planujecie taką wydać? 
W 2011 wydaliśmy aplikację na system Android, dla użytkowników, którym lepiej korzysta się z rozwiązań aplikacyjnych. Aplikacja umożliwia łatwe i intuicyjne korzystanie z płatności mobilnych systemu mPay we wszystkich miastach oraz sieciach partnerskich naszej firmy. Aplikacja jest całkowicie darmowa i funkcjonuje bez wykorzystania połączenia internetowego.  Ale tak jak wspomniałem, nie jest ona konieczna do korzystania z mPay.

Jaka jest wielkość rynku płatności mobilnych w Polsce i jak to będzie wyglądało w przyszłości?
Co roku pojawiają się nowe projekty płatności mobilnych. Na początku były to projekty niezależnych podmiotów tj. mPay jako pierwszy system płatności mobilnych, następnie moBilet, SkyCash i inne. Następnie pojawiły się inicjatywy standaryzacji istniejących systemów płatności mobilnych. Uczestnikami tych inicjatyw byli operatorzy mobilni, MasterCard, banki. Efektem tych prac jest obecnie dominująca zasięgiem technologia MasterCard Mobile, której mPay jest partnerem.
Ostatnio pojawiają rozwiązania własne banków: IKO, PeoPay, inicjatywa 6 banków dotycząca wprowadzenia rozwiązania IKO; pojawiał się też, jak się wydaje nieudany, projekt Biedronki z firmą ICP.

Z dużej liczby inicjatyw oraz zaangażowania największych graczy rynku można wnioskować, że płatności mobilne zagoszczą na stałe jako jeden ze sposobów płatności. Wydaje się natomiast, że płacenie komórka nie będzie przypominało zestandaryzowanego rozwiązania do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni używając kart plastikowych.

Rynek może być różnie oceniany. Banki celują w stworzenie alternatywnego systemu płatności bezgotówkowych do kart. Zatem ich rynek docelowy to 844 milionów transakcji o wartości 90 miliardów zł.*

Z drugiej strony ok. 80% wartości transakcji nadal realizujemy gotówką. Wynik ten plasuje nas na jednym z ostatnich miejsc w UE. Celem wspierania innowacyjnych systemów płatności bezgotówkowych np. przez NBP jest zastąpienie gotówki. Jest to też cel dla banków, a także dla instytucji takich jak mPay.  

Kto najchętniej korzysta z waszych rozwiązań?
Z naszych rozwiązań najchętniej korzystają pasażerowie komunikacji miejskiej, kierowcy chcący opłacić postój auta w Strefie Płatnego Parkowania, a także osoby, które chcą szybko zapłacić za zakupy w Internecie. Ponieważ mPay dostępny jest na wszystkich telefonach, grupa naszych Klientów jest bardzo szeroka licząc od młodzieży obsługujących najnowsze smartphony po osoby starsze obsługujące telefony z prostym interfejsem.

Co jest największym zagrożeniem dla popularyzacji tej formy płatności? 
Dzisiaj nikt nie mówi o zagrożeniach dla popularyzacji płatności mobilnych. Raczej o przeszkodach w ich szybkim rozwoju. Przeszkodą niewątpliwie jest brak jednolitego standardu, konieczność edukacji użytkowników (jest to rozwiązanie wymagające nieco większej świadomości niż płatności kartą).

Kiedy tak realnie telefon zastąpi karty? 
Na dziś nikt nie stawia sobie ambicji zastąpienia kart. Celem jest wprowadzenie instrumentu komplementarnego, które pomoże zastępować gotówkę oraz stworzenie alternatywy dla karty. Płacenie telefonem jest bardziej skomplikowane, ale daje też nowe możliwości sprzedażowe, marketingowe. Udział płatności mobilnych będzie więc rósł wraz z wprowadzanie wartości dodanych.
Trwa ładowanie komentarzy...